Jezus, czeka na słabych

Jezus, czeka na słabych

"Trzciny nadłamanej nie złamie i tlącego się knota nie dogasi" - Izajasza 42:3.
Jeden z najpiękniejszych wersetów Pisma Świętego mówi proroczo o Jezusie, że "trzciny nadłamanej nie złamie i tlącego się knota nie dogasi". Już następne zdanie wyjaśnia o jaki czas tutaj chodzi: "Nie ustanie dokąd nie wykona SĄDU NA ZIEMI, a nauki jego wyspy oczekiwać będą".
Mowa tu o Dniu Sądu, którego boi się wielu ludzi. I o takich krańcach ziemi, gdzie pojęcie o Ewangelii było wcześniej nikłe lub żadne.
Dzięki Bogu można dowiedzieć się z Biblii, że ten sąd to tysiącletni czas naprawy ludzkości, czas nadziei, a nie obawy.
"Trzciny nadłamanej nie złamie" to jednak nie tylko zapowiedź przyszłości.
Jeśli czytaliście Ewangelię, to na pewno o tym wiecie!
Kogo Jezus traktował najłagodniej? Słabych, strudzonych, wykolejonych, zgubionych. Kogo podnosił na duchu, do kogo się zwracał? Ewangelia wg Mateusza 11:28: "Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam sprawię odpoczynek [wg innych tłumaczeń np. "ulgę", "wytchnienie"]."
Możemy sobie pomyśleć: 'o, gdybym ja tak spotkał Jezusa, moje życie by się zmieniło, gdyby tylko podał mi swoją dłoń i powiedział Słowo'. Jednak w Księdze Objawienie 3:20 napisane są słowa Jezusa:
"Oto stoję u drzwi i kołaczę!".
Jeśli jesteśmy słabi, strudzeni, wykolejeni, grzeszni... Do kogo pójdziemy? Przed kim otworzymy drzwi naszych serc, jeśli doznaliśmy już w tym życiu dużo bólu i rozczarowania? Komu pozwolimy wyprowadzić nas 'na prostą'?
Jeden z uczniów Jezusa powiedział Nauczycielowi przy pewnej okazji: "Pokaż nam Ojca! To nam wystarczy". A Jezus odpowiedział: "Tak długo jestem z wami, a nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widzi, widzi i mego Ojca. Jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca?" (Ewangelia wg Jana 14:8).
My też, patrząc na zachowanie Syna Bożego w Ewangeliach, możemy dowiedzieć się wiele o samym Bogu i Ojcu. Jezus był łagodny, miłosierny i przebaczający, nie żywił urazy, nie miał w sobie nienawiści. A jednocześnie, był mądry, sprawiedliwy i pełny mocy.
Takiego Króla będzie miała cała Ziemia. I z takim Królem można współdziałać już dziś, a później mieć udział w budowaniu tego Królestwa Pokoju. Nie ma na ziemi zapisów. Nie ma specjalnych opłat i pośredników. Wystarczy uwierzyć i szukać Jego dróg w swoim życiu.